sobota, 15 lipca 2017
środa, 12 lipca 2017
zderzenia
Tylko siedzę, zastanawiam się na co dzisiaj zmarnuję mój wolny czas. Jedząc cholernie słodkie czekoladowe płatki śniadaniowe. Z Dobrym Towarem na słuchawkach. Na żółtym prześcieradle, w pomarańczowej bluzie. Z przyzwyczajenia do stałych odcieni mojego pokoju widzę to wszystko teraz jak scena ze zdjęcia na wystawie w muzeum sztuki współczesnej. Naprawdę zastanawiam się jak zmarnować czas. Wybór pomiędzy robieniem naprawdę niczego, posłuchaniem niczego, obejrzeniem niczego. Niczego co zbliża kogokolwiek do czegokolwiek. Czyli niczego. Otoczenie sprowadza mnie na ziemie, ale chyba nie ma grawitacji, bo wracam do wizji w każdej możliwej chwili. Może to jest druga rzeczywistość, może przechodzę tylko w kółko między platformami. Może czasem stawiam stopę w przestrzeni pomiędzy nimi. Ale tam coś jest, to nie jest pusta przestrzeń. Zauważam wszystkie kolory ze zdwojoną siłą, odcienie każdego koloru dwa razy bardziej. Chociaż w mojej głowie ogólny obraz tego miejsca jest szary w porównaniu do domu.
Pewność siebie nie implikuje w nikim pewności. Nie wiem czym jest pewność siebie, ale raczej jej powszechna definicja jest trochę pomylona. Wiara w siebie, w sukces, we własne możliwości, w łatwość pokonywania przeszkód, w sprawiedliwe owoce ciężkiej pracy, w to, że cel jest na wyciągnięcie ręki. To wszystko istnieje w darze pewności siebie, ale mimo wiary bywa, że nie będzie można mówić o jakiejkolwiek pewności. Istnieją te wszystkie właściwości, ale jest też pesymistyczne (czy raczej realistyczne) spojrzenie na świat, hamulec na wszystkie ambicje. A to wszystko czasem zderza się jeszcze z niepoprawnym optymizmem, entuzjazmem i nadmierną wyobraźnią. Wypadkową jest niestabilność, zupełna niepewność, ciągłe zmiany. Ostatecznie zostajesz z niczym, wychodzisz na 0
Pewność siebie nie implikuje w nikim pewności. Nie wiem czym jest pewność siebie, ale raczej jej powszechna definicja jest trochę pomylona. Wiara w siebie, w sukces, we własne możliwości, w łatwość pokonywania przeszkód, w sprawiedliwe owoce ciężkiej pracy, w to, że cel jest na wyciągnięcie ręki. To wszystko istnieje w darze pewności siebie, ale mimo wiary bywa, że nie będzie można mówić o jakiejkolwiek pewności. Istnieją te wszystkie właściwości, ale jest też pesymistyczne (czy raczej realistyczne) spojrzenie na świat, hamulec na wszystkie ambicje. A to wszystko czasem zderza się jeszcze z niepoprawnym optymizmem, entuzjazmem i nadmierną wyobraźnią. Wypadkową jest niestabilność, zupełna niepewność, ciągłe zmiany. Ostatecznie zostajesz z niczym, wychodzisz na 0
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)