poniedziałek, 25 grudnia 2017
czas całkowity
Teraz będzie nowy rok i on będzie inny. Jestem pewna, że zmieni się wszystko, obróci o 180 stopni i zazębi tak, żeby nie można już było się odkręcić. Każdy rok jest względnie taki, ale nie. Ten będzie wielki i stalowy. Zimny, ale wytrzymały i nie będzie się odkształcał. Wiem to wszystko już teraz, bo pamiętam, że to zależy tylko ode mnie. Przyszłość jest w głowie, a nie w szczęściu albo bogu. I nie jest zapisana nigdzie, żadnych gwiazdach, żadnych liniach, numerach, nigdzie. Jest płynna jak myśli i przybiera postać naczynia jakie sami zaprojektujemy. Rzeczywiście, są trzy filary na których trzeba ją zbudować i tak, ciężko się ich trzymać, ale da się. Ja wiem, że się da, chociaż nie wyglądam. Nic nie zawdzięcza się nikomu. Zdałam sobie z tego sprawę w 2017 i zatrzymam to mam nadzieję na każdy nowy rok. Tylko sobie samej zawdzięczam to wszystko
środa, 6 grudnia 2017
nie wolno pytac
Wtedy tak samo siedziałam, jak teraz. Wtedy opierałam się o zimną ścianę. Wtedy dziwiłam się, jak można tak się opierać o ścianę. Wtedy nie było czasu, nie istniał, od niego nic nie zależało. Wtedy podejmowaliśmy takie małe decyzje, takie nieznaczne, takie niewyjątkowe. Wtedy nikt nie wiedział. A teraz wiem. Wszystko, co wydarzyło się potem, było skutkiem tego maleńkiego wyboru. Jedna chwila odwróciła wszystko. Tak, można przypuszczać, że to by nie miało na nic wpływu, że wszystko zajęłoby swoje stanowisko bez tej decyzji. Można też przypuszczać, nawet przejmować, że nie- nie byłoby niczego co jest teraz. Jak to było, że było dokładnie tak samo, a całkowicie inaczej. To dobrze, że następują zmiany, ale dlaczego nie da się ich wytłumaczyć? Nie ma tak, że coś się zmienia tylko z przyczyny chęci zmiany. To abstrakcja i to nie istnieje, sprzeczność. Coś się zmieniło, ale nie dowiesz się co. Chociaż, możesz też zagrać o wszystko i dostać odpowiedź
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)