Hejka. Widzimy sie w tym roku. Czuje sie jak boss, no prawie boss bo potrzebuje paru rzeczy a nie moge ich dostac @@@. Robie w sumie co chce, nawet lubie to wszystko. Bo sobie uswiadomilam takie cos, ze. Jesli cos chce (nie mam na mysli rzeczy materialnych, o tym zaraz), jesli mam na cos ochote, to po prostu trzeba to zrobic. Dobra banaly tak naprawde chodzi mi o to ze napisalam wiktora i klary. No i nie zaluje za bardzo, kurdeczke traz niby zaluje.. ale pal licho. Do tego wlasnie dążyłam, ze najgorsze co sie moze stac to to ze ktos mnie wysmieje, a to wcale nie jest takie najgorsze biorac pod uwage, wszystkie nieszczescia jakie moga sie zdarzyc czlowiekowi. A z rzeczami jakimis typu lampa to sobie mowie, ze kupie jak bede dorosla, bo taki tez mam zamiar. Zmieniajac temat. Zobaczylam dzis przeglad informacji politycznych i takich ogolnych z 2014 i w sumie to na maxa duzo sie dzialo, nie wspominali o ukraine, stracilam rchube czasu myslac ze to sie zaczelo w tym roku czy po prostu nie umiescili ? W kazdym razie wszystko szybko mija tak samo ten rok, mam teraz troche rzenia xdxdxd. Odwaga poplaca, tak samo jak praca. Moze podsumuje moj rok. W styczniu... Jezu jestem niezla, ale w styczniu chyba nie stalo sie nic, na gali wygladalam jak gowno no i na tym koniec.. W lutym bylam w krk pewnie i na tym koniec. W marcu a nic nie pamietam. W ogole nic ogolnie to tylko z wrzesnia ze zaczelam czytac no a w wakacje byl dzien w ktorym zjadlam tylko jako i duzo wody. Stop ! Ja w 2014 poznalam Ole Kardaś !!! I sie przeprowadziłam prawda, pewnie poznalam kupe fajych ludzi, zmienil mi sie nauczyciel od wiolo. Dostalam moj pokoj i niby nowy telefon kupilam sobie buffalo (badz co badz to dalej biezacy rok) i stalam sie super, trzymac tak dalej.
Kurwa przeczytalam to co napisalam i sie zalamalam.. zapomnijcie
środa, 31 grudnia 2014
sobota, 20 grudnia 2014
aber ich habe kein geld
Taką zimę mogę mieć co roku, albo najlepiej cały rok. Podoba mi się moje życie. Nie wiem jest kilka za i przeciw, ale więcej za, szczególnie że żyję, mam spoko dom i ogólnie dobre życie. Dostatnie. Ładne. Cokolwiek chcę. Mogę zmienić wszystko w sobie, a właściwie to nie w sobie tylko na sobie, to tez jest spoko. Myślałam, że kilkoro ludzi jest spoko, okazuje się że opinie o ludziach zmieniają się jak upodobania modowe. Niektóre rzeczy się na szczęście nie zmienią nigdy mam na myśli sama nie wiem co, bo teraz kiedy przebiegłam myślami przez to co chcialam napisać okazało się że to też się zmienia. Mogę być kim chcę, mam tyle możliwości. Popisze coś o przyszłości. Chociaż... nie chcę zapeszyć może lepiej nie. Święta. Wiadomo, że kocham święta, CHRZEŚCIJAŃSKIE, katolickie święta Bożego Narodzenia, narodzenia Boga. Dlaczego ateiści świętują narodzenie Boga ? Dlaczego świętują narodzenie czegoś, co wg nich nie istnieje, czyli świętują z okazji niczego ? Dają sobie prezenty i organizują uroczystą kolacje zupełnie bez okazji co roku o tej samej porze ? Tak, tak. Oczywiście zasłaniają się 'tradycją'. No fajnie, fajnie... Niech się zasłaniają, zaprzeczają samym sobie. Tak denerwuje mnie to, tak wiem że przecież nic z tym nie zrobie i mam odrobine niepotrzebny ból dupki, tylko to naprawde jest paradoksalne. Toksyczne. Gorgolewska świetnie napisała epilog Kiedyś jutro. Podoba mi się ta zwodniczość. Wszystko mi się tam podoba z Michałem włącznie. Dużo wolnego teraz może coś porobie. Sama nie wiem co zaczne robićze sobą, jutro zakwasy na stufke. Mam juke w pokoju. Może ustroje ją jakoś choinkowo, choć w sumie będę miała też choinke, więc nie wiem. Sama nie wiem chciałam pisać, ale sie wypaliłam zanim jeszcze zaczęłam. Pewnie widzimy się w nowym roku, aber ich habe kein geld
A zapomianalam widzimy się w tym roku będę się chwalić prezentami lovki
A zapomianalam widzimy się w tym roku będę się chwalić prezentami lovki
piątek, 12 grudnia 2014
znowu te huragany
Znowu mam ochote powiedzieć, że czas biegnie szybko, bo znowu nie bylam tu kupe czasu i wgl, ale chyba bym to powtorzyla tutaj 50 raz. Dlatego powiem ze wcale ni eleci tak szybko szczegolnie kiedy sie licz kazda sekunde, swoja droga kiedy ja sie naucze poprawnie liczyc sekundy. Zakladam ze jeszcze troche zejdzie, ale na pewno nie dluze niz zanim sie naucze przestac byc sierota xd. Jest mi wstyd za siebie. W pierwszej kolejnosci za moja glupote, a w drugiej kiedy juz glupota jest odfajkowana za niekonsekwencje w tej glupocie. Przeciez ja zawsze mam racje musze sobie to w koncu przyswoich do konca albo wybic z glowy, tez do konca. Popadam ze skrajnosci w skrajnosc... Pije wode cmentarna i kompletnie nie potrafie okreslic siebie. Szkoda ze nie umiem robic tego co chce i byc taka jak sobie wymarzylam. No niby proste. CZy nawet na to jestem zbyt leniwa czy to rzeczywiscie nie jest proste. Zastanawiam sie od czego zalezy gust muzyczny. Dlaczego nie lubie tych calych dżemów czy ganznorouzys czy grin dej czy nwm jakies komy. Boze to by do mnie pasowalo, a nie kurde bruno mars o ktorym nawet wstydze sie powiedziec. Choc z drugiej strony nie mozna powiedziec zeby jakakolwiek muzyka byla zla, przeciez to by oznaczalo ze kazda jest najgorsza i metal i discopolo i jakis smentny jazz. Tyle tego jest ze nie da sie piowedziec co jest lepsze ten glupi sabaton czy nwm ariana grande. To chyba jest cos jak mieso i ryby. Albo makaron i ryż. Coś mi podpowiedzialo ze zaczelam pieprzyc wiec dosyc xdddd. Opowiem o tym ze przez chwile pomyslalam ze mam talent do wiolo. No tak mi przemknelo przez mysl. Czego jestem pewna to to ze nie jestem zbyt inteligentna i nie slysze. No i wszystko poszlo ekhem. Nie wiem co chce robic. No dobra wiem.. Wiem wszystko i wiem ze to nieril... Moze pierwszze nastepne kolejne pare miesiecy a potem kurcze. Chcialabym miec chlopaka ktory bedzie uwazal ze jestem ladna xdd. Noo.. i chcialabym miec prace ktora daje duze zarobki ALBO duza satysfakcje, bo raczej rozumiem ze polaczenie jest niemozliwe. Mowie od razu ze moj chlopak musi byc taki jaki teraz sadze. Zaznaczmy tutaj jego podejscie do zycia i wyglad, muzyka.. obojetne byle nie disco polo, zreszta osoby z wygladem godnym moich oczekiwac nie sluchaja disco polo takze lux.. Ciekawe czy bede za 5-6-7 lat pamietac czego chcialam dzis.. Moze zapisze co. Ciemne wlosy troche dlugie ale nie za bardzo takie jak paulo nutini.. Wgl mowglby wygladac jak paulo nutini tylko jeszcze ladniejszy i ladniejszy i glany albo cokolwiek tylko nie dziwne zimowe buty w kolorze jasnego brazu aka starego pomaranczu aka zlota (czyt. sraczki). I zadna zjebana kurtka jakas nwm pikowana a fe. Nie wiem jaka chce zeby mial kurtke ale jak ja zobacze to bede wiedziala ze to ta. Fajnie by bylo jakby gral, tylko nie na gitarze. Moze fortepian.. chociaz wiem ze takie 'typy' to raczej tylko gitara. No i zaden pedal. To jest warunek. Nie zaakceptuje mokasynow (chyba ze to bedzie gosc jak edward honaker czyt. powalajaco ekscentrycznie uwodziciesko obrazkowo ksiazkowo modelowe na maxa przystojny) ja nie potrzebuje przystojjnego. Ma byc sliczny tylko, musi byc posodzany o handsomowsc ale nie jak di vaio bo rzygne xd sora. Zadnego pedalstwa typu.. farbowanie wlosow, typu damskie dezodoranty typu inne takie. E e. To nie bedzie akceptowane. Zreszta. Jak bedzie idealny to nie bede musiala rozwazac czy zaakceptuje to czy on ma ochote pofarbowac wlosy.. No coz wlasciwie nie wiem po co ja to pisalam chyba dla zartu bo oczywiscie to mi sie nigdy nie przyda. Jak bedzie tak bedzie ma byc grom z jasnego nieba i idealny gosc perf. Dzisiaj nikt na mnie nie poleci takze nie ma co sie napalac. Zeby tylko dzisiaj. Ani dzis, ani jutro, ani za miesiac, ani za 5 lat xd. Nie oszukujmy sie. Dlatego jak juz poleci to bede wiedziala o co chodzi, ze jest jaki powinien. Prawda. Chyba dosc madrze sie wypowiedzialam na ten temat. Rano jak szlam do szkoly to wlasnie myslalam 'nie mam chlopaka bo szukam kogos niezwyklego, wyjatkowego.. co innego ze jesli ktos nie jest wyjatkowy i jest zwykly to nie szuka akurat mnie' to dobrze oddaje tresc tego co cza. No dobra moze troche sobie pochlebiam ale taka prawdo co poradze, jestem wyjatkowa, jak schudne to bede super, juz jestem super ale dopiero gdy sie mnie pozna, a ja chce byc na tip top. Wlasnie spytalam sama siebie po co mi to, no ale mam odpowiedz. Przeciez ja nie umiem rozmaeiac z nowymi ludzmi, nawet nie umiem ich poznawac, jestem niesmiala i wgl (noo niby mam te wskazowki od Roxy ale to zobaczymy wyjdzie w praniu hahah) jestem i spojrzmy prawdzie w oczy to mi nigdy nie pomoze a utrudni wszystko. No a do przecietniakow ludzie nie lgną, prawda ? DLatego tzreba byc nieprzecietniakiem i sprawic w ten sposob zebym nie musiala lgnąć sama, a zeby to wlasnie do mnie lgneli. Nie no ja juz sama sie motam i nie wiem czy jestem ok czy nie kazdy mowi cos innego, ale zdj mowia same za siebie xdd dlatego wlasnie kiedys jesli nie za rok to za dwa albo 5 wezme sie za siebie... nie mowie tu tylko o zmianach ciala ale tez manifestowania swojego wnetrza otoczeniu przez wyglad zewnetrzny, wiecie o co kmn. To wszystko sie ze soba laczy bez jednego nie ma drugiego. Czasem chcialabym zeby ludzie inteligentni byli bardziej inteligentni, chyba za duzo wymagam. Nic nie poradze. To jest jak z tymi ciuchami michala, z tym ze wiem ze jesli kogos stac na wysoka poprzeczke to stac go na najwyzsza, a jesli kogos stac na niska, to nie bedzie mialo dla mnie roznicy kiedy spadnie na najnizsza. To jest jak z zaokroglaniem - 1,2,3,4 (z naciskiem na 0) sie zaokragla w dol a 5,6,7,8,9 sie zaokragla w góre to oczywiste. Nie dziwmy sie wiec ze od 7 wymagam 10 a 0 sa mi obojetne, nawet kiedy spadaja na -costam.. Powoli kleja mi sie oczy a chyba nie napisalam tego, co chcialam chociaz wlasciwie to nawet nie jestem pewna czego chcialam rozpisalam sie o jakims syfie sora /:
wtorek, 26 sierpnia 2014
back off
Omg. Egzystencja się pnie, rozpędza się od nowa hihi. Właściwie to nie jestem pewna, czy powiennam sie cieszyć z tego powodu, kurczę. Ale to nieważne, bo i tak jestem szczęśliwa. Szczęśliwa, wdzięczna i rozruszana xD. Hhahah. Jak na razie, nie myślę o tej fali, która nas czeka. Jeszcze całe 5 dni wakacji. Właściwie to 6, bo 1 września można spokojnie zaliczyć jako przyjemny dzień. Coś mi się wydaje, że dziś nie jest dobry dzień na wylewanie podsumowania chyba. Niee. Nie jest dobry, zdecydowanie. No jasne, są te problematyczne sprawy, jak na przykład to że mój plecak po założeniu na plecy wytwarza dziwny kształt, ale hm... w porównaniu z problemami, które już załagodziłam, ta jest mega lekka. Heheh. No i moje profilowe... ale co właściwie to mogło być gorzej, walić to. Nie mam najmniejszej ochoty na narzekanie, najmniejszej. Hihi. Chillin trilksi, movin trilksi, LUZ. Michał jest cudowny, kurcze xd. Nie chcę wykrakać, ale naprawdę jest superancko. Boże i ta muza ! Michał wszystko sprawia, naprawdę. Moja mami jest cool. Och, czytam 'top medelke' xD. Powrót do korzeni hih. I lubie moje życie. Wszystko. Nawet to ze siedzie teraz w niezbyt wygodnej pozycji... Serio xd. Totalnie się cieszę, że jestem taka, no bo chyba jestem mega.. Mamy czwórki, a za nami przepaść :> sukcessss. I pościelone łóżko. Poukładane sprawy.. no i wgl. No i nawilżona cera, która powoli idzie w stronę normalności. Oraz czyste ręce. I mogę pisać 'P' na telu. Och. Zapomniałabym o moich cudownych hologramowych butach, nie wierzę, że wszystko idzie w tak dobrą stronę. To chyba karma xd. Hihi.
Law and Justice guys, bye :*
piątek, 1 sierpnia 2014
rewelacja #3
2 lata ahahahaha. No szybko, rzeczywiście. Ale pamiętam wszystko. Zeszłe wakacje też i wcześniejsze, i październik, i styczeń, i maj. Zmiany ciągle. Ahahhah 2 lata temu sie cykalam gimnazjum, potem ze jestem w 1b, a nie 1a. Miałam wtedy takie grube brwi XD. A nie to rok temu. Tak rok temu i kojarzy mi się tylko zielona bluzka i spodenki brąz. I smak zowital. Zimnego chleba. I to polowe łóżko. Przedzialek na srodku... I jak nam sie rozsypały wody xd. Byłam taka syfska jezus. Ale to wszystko rok temu. A 2 lata temu.. Biuro. Titanic. Zielone lody. Jakiś dziwny makaron... Ci chłopcy. 3 lata temu rodzina zastępcza. Krewetki... I wszytko. Jesus. To tak bardzo szybko minęło. Tyle książek. Właśnie. 3 lata temu były numery. I 'Inni'. I 'top modelka'. xd. A 2 lata temu.. Upadli. Los utracony... Dark side xD. Rok temu Harry. W każdym razie dużo zmian, dużo książek, dużo ludzi, dużo problemów, które na szczeście są już totalnie załatwione, dużo REWELACJI xD. I nierewelacji. Nie roztrząsam już bardziej. Słodka kosmiczna dziewczynka
***
sto lat
poniedziałek, 30 czerwca 2014
konwersja... jesu zmodyfikować
Nie mam zamiaru byc znowu slaba xd wgl. I nie chce tez sie zachowywac jak te wszystkie laski z ksiazek.. przyciaganie i wgl.. no bez jaj. Nie istnieje cos takiego. Trzeba to udowodnic. Nie mozna byc na kazde zawolanie, ja nie moge, bo sie czuje slaba znowu, a slabosc dopuszczalna tylko z przymusu (albo alergii) zadnej slabosci. Tylko cele. Nie moge sie tak poddawac xd. Gdybym miala przyjaciela to bym go w kółko na kogos nasylala :>/ Choc fajnie by bylo gdybym nawet nie musiala. No bo chlopaka mozna by bylo naslac tylko na michala niestety :c. Ej niezla by byla taka gangsta ! Te wlosy.. obielabym, ale nie moge ;_; no nie moge... ale za rok wszystkim będzie ŁYSO XD a ja zarzuce dlugimi wlosami i.. no sama nie wiem.. po co mi te dlugie wlosy ? gangsty rebel buntowniczki maja krotkie.. e tam w krotkich wygladam jak gowno. jest dobrze. No zazdro mam o wszystko... ale co no nic sie nie da z tym zrobic. Tak naprawde nie mam ochoty na nikogo.. nwm po co to wszystko. Sa wakacje. 2 miechy bez ludzi. A co ja robie ? Jestem troche rozdwojona, tylko obie polowki sa tak samo nędzne. Jestem tylko nedzne 2 lata mlodsze gowno. Zero. )0(. O jak pieknie wyszlo. Sa wakacje. Dlaczego ja sie martwie. No nie powinnam. Zaluje ze wzielam wtj. Teraz trzeba bedzie sie spotkac zebym oddala, a nie chce sie spotkac, zreszta nie jestem wgl pewna czy moge. Pieka oczy tak bardzo. Ale koszulka swiezo pachnie. No chcialabym byc chuda. Ladna. Ale co. No co przynajmniej nie jestem clps hehe, chociaz jej zycie jest ciekawsze :c. No ale zaraz przeciez ja nie chce ciekawszego zyia, nie mam na nie ochoty, nie chce mi sie, wiec o co mi chodzi ? Pieka oczy mocno /: Co tam jeszcze... boje sie pytac a chcialabym :c. Kolejne smutki, no ale co. Jak sie jest slabym to sie placze, a jesli (tak jak ja) nie jest sie slabym to sie nie placze tylko wymysla nowe dziwne sprawy. Musze sie niestety pozbyc jednej bo anulowalam zaproszenie. No to wywalam. Wgl przeiez oni sa kretynami. Wszyscy bez wyjatkow, na co mi to. Nie potrzebuje tego calego syfu. Hahah nawet jakbym potrzebowala to bym nie dostala xD. Jest zabawnie. Ziewam. No ale co co. Niezaleznosc, cele najwazniejsze. O nie. Od jutra koniec z tym.. ahahha jasne. Na pewno mi sie uda xd. Gorycz. Jesu tak sb ostatnio mysle bo nwm przeciez wsztsko to prowadzi zawsze do tego samego i co wtedy. No co. Ej bo serio nwm. Nie mozna byc az takim 'wolnym'. Nie da sie chyba wczesnie czy pozniej wpadasz po uszy ii kurde co wtedy. Nawet jesli wjdziesz to jestes caly w tym blocie, o ile wgl da sie wyjsc tak ot, bo ja np dzis chcialam byc silna ale cos nie wyszlo. Bylam niemal slaba. Niemal, bo ostatecznie jestem niemal silna. No niemal bo jestem dalej na kazde zawolanie xd. Czyli w sumie total slabosc, chociaz w sumie nwm czy na kazde bo przeciez na szczescie nikt tego nie sprawdzil :>. Moze wlasnie jest sila.. ahahahjaha xd. Na pewno. Nie no jestem slaba, ale trzeba sie wziac za siebie. Omg pisze tak super ze masakra, No patrzcie ze super. Az rozpiera mnie duma. W sumie po lyso juz skonczyly mi sie tematy z pralni hehhe xd. no ale ostatecznie jak napisze tu raz na RUSKI ROK tak wszystko wszystko to troche do kitu. Michal napisac 'to wszystko spoko' w ostatniej chwili zmienilam zdanie bo to w sumie beznadziejnie, lepiej bylo by pisac czesciej a nie tak wszystko wszystko. Tylko wszystko. No oby jutro deszcz xd. Hm czy cos jeszcze... Wszystko trzeba w swoje rece i tyle cnie. Omg jestem taka super. Przyznajcie ze jestem dziwna. PLS. Nie chce zeby bylo 'o jacie jestem taka fajna inna' a tak naprawde kazdy tak myslalby o sobie 'o super jak mam cel to tyle i jestem dziwna, ale super' strasznie boje sie ze tak jest. Ej no a co jesli rzeczywiscie tak jest. Chociaz nie wyobrazam sb stbya zeby rozwazal czy wszyscy ludzie maja podobne mysli tych jego mysli, o ktorych myslal ze sa inne, odosobnieone. Ej no ale nawet jesli jest tak jak mogloby byc w najgorszym razie to, to ze o tym wiem wciela mnie w odsetek osob w tym wnetrzu (jakbycos to wyobrazilam sobie taka plame jak E w patatap a w srodku niej jeszcze jedna tylko ze na czarnym tle i ta wieksza jest czerwona a ta mniejsza granatowa, ale w sumie teraz juz tez widze szare tlo granat i roz albo roz i granat a wlascwie blekit i obok plywajaca statystyka xD). Kłin of de najt. No wiem. Taka ml pewnie mysli to samo, ale ona ma dodatkowe plusy bo jest ladna i grundż tylko -----10000003 za tępość. A moze to jest to co ona teraz mysli ? "haha oni nic nie rozumieja, uwazaja mnie za tepa, a tak naprawde nic nie wiedza tepe zera'.. Kurde jakos nie moge sobie wyobrazic, ze ona mysli cos tak madrefo. Jestem egoistyczna i mam kompleks wyzszosci jesli tak to sie nazywa.. nwm po prostu samolubna, wielkie ego i wywyzszajaca sie jak to nazwac dumna przepelniona pychą hahha taka slodka. Ej no kurcze 2 lata :>. Kocham siebie buziaki. No i co ja mam dac w tytule.. ej wiecie ze wszystko co myslalam pisalam tu ? chyba wszystko bo jak teraz mysle to pisze wszystko a wtedy nie zwrocilam na to uwagi wiec w sumie nwm czy na pewno pisalal wszystko. Teraz najpierw pomyslalam 'chyba nie' ale chcialam pomyslec 'chyba tak' wiec sie nie liczy xd. Walic. No musialam to zrobic. Po buziaki usunac enter bo nie lubie takich skrawkow xd. Ehehhe i dalej nwm co dac do tytulu. Upss pomylalam teraz o karozaw nwm tak jakos krk te sprawy. No nic. To musze napisac jeszcze raz buziaki. Tytul jakis wymysle. No to narka luwja buziaki <tors ?> co ja mysle xD blendoku
piątek, 6 czerwca 2014
starości
Właśnie skończyłam oglądać niezły bardzo super film 'edukacja grace'. Nie wiem bo tak juz dawno chcialam napisac, nawet wiedzialam co a teraz mam pustke w glowie. Przed snem od jakiegoś tygodnia ciągle myśle o tym samym.. Jestem po prostu malo kreatywna lel. Wkurzają mnie już te wszystkie zera.. Ta lawina zer codziennie. Zastanawialam się dziś czy istnieje taka praca, w której nie musialabym w ogóle spotykać ludzi ? Chciałabym się kiedyś odciąć. Ale tylko od ludzi. Nawet nie tylko od ludzi, ale tylko od tych zer. Chciałabym już znaleźć jakies nowiutkie akwarium. Może pojadę gdzieś na rowerze. No nwm.. Czuje pustkę. Zamówiłam sukienkę, zaraz zamawiam kurtkę, a i tak jestem zerem xd. Boshe co ja wgl robie. Zostawiam to 23 maja 2014 w roboczych kropka. O jesus chyba sie zaraz porzygam. O fu. Michał wygląda jak gówno, chociaż jeszcze go w sumie nie widzialam.. Ale na 100% gowno. O super moze ... . Najwyższa pora. O jesus. ALeż ja jestem RYZYKOWNA. Rebel buntowniczka. Pisze tu takie cos, a ten.. on moze to w kazdej chwili przeczytac. Hehe. No to skoro juz pisze, to ... jebac to. Michal i tak ... xd zreszta jest .... Przeciez ..ee jestem glupia. Lol. Jebac jebac jebac jebac. A niech sobie czyta lel. Wlasnie .... Uf super juz po wszystkim.
czwartek, 24 kwietnia 2014
moskity i naked love heheh
Hejka :> Boshe boshe ale stary jest ostatni post ! Kurcze bardzo ! Ha xD. Ale wczoraj był najlepszy raz u mnie, więc chciałabym to uwiecznić :> heheheh XD. Były świeta, a teraz testy gimnazjalne, wiec do konca tygodnia mamy wolne :>. Mieszkam w nowym domu xD. Od w sumie.. 2 tygodni ? Whatever od 10 kwietnia. HiHi. Touch hehheh XD. A na wczoraj to czekaliśmy taaak długo.. Przynajmniej ja. No w sumie Michał trocheu tez. Odrobinę.. Ale kurde juz liczylam dni.. No i od razu pieknie po swietach hehh xD. Więc.. Michał miał przyjechać "10-11" cnie.. No i <wczoraj> obudzilam sie o 9 czy o 8.. grałam sobie godzinkę w plague inc, wstalam umyłam wloski i poszlam na tv ogladac ddtvn.. byla chwile babcia, ale poszla nagle mi mama mowi, ze michal chodzi kolo domu i zebym poszla mu otworzyć drzwi XDDDDDDDDD. Biedny nie wiedzial gdzie sie wchodzi :c. I krążył xD. I pukał w drzwi do garażu xD. HHAHHAHAHAHAHHAHA. W końcu wszedł, ja z turbanem na głowie i mowi "dzwonilem, pisalem, a ty nic.." 6 nieodebranych polączeń i 4 wiadomosci xDDDD. Słodki. Zwiedzilismy domeg cały, posiedzielismy chwilke w pokoju na dole <plague inc> i mama pojechala do debicy, wiec poszlismy do salonu, chwileczka na kompie, michał zrobił jajka na miękko i zgadywał co gdzie mam w kuchni.. i prawie a wlasciwie wszystko zgadl XDDDDD, zjedlismy (ja jedno.. michal dwa hehhehhe a mialo byc inaczej xD) :>, mielismy ogladac film na tv ale wygodniej bylo na lapq, wiec zaczęliśmy.. "Tajemnica brokeback mountain".. Jesu ! Kowboje.. Ranczo.. Texas.. Lata 60... ogólnie totalnie wiejski film.. a przynajmniej tak mi się wydawało prawie przez pierwsze 1,5h... No cóż wczesniej sobie myslalam "hehhe michalowi sie podoba bo o gejach.. mi sie totalnie na pewno nie spodoba.." a jednak.. jeden z najsmutniejszych i najpiekniejszych filmów aj ever sin.. :c. I sie poryczelismy.. okropne zakonczenie.. OKROPNE. Potem chwile sluchalismy muzyki.. i sie okazalo ze juz 14 xD tak szybko minelo. xD ogladalismy zdjecia, zjedlismy tiramisu i co, posiedzielismy w moim pustkim pokoju, plague inc, michał mi swag zaprojektowal rozklad mebli w pokoju i.. naszlo nas na pycce.. wiec poszlismy xD. Zjedlismy picce.. niby bylismy pelni ale weszly jeszcze lodziki xD i tak sie przeszlismy tu i tam i poszlismy w droge kolo trojkata z figorka :> nigdy tam nie bylam.. ale szlismy i gadalismy o naszym swagu i takich tam fajnych sprawostkach.. i doszlismy w jakies <niemal> troche pustkowo-budowo-łączne miejsce xD. No i michał: "ej moge sobie tu sciagnac spodnie ?" ja ze nie.. ale pofocilismy na dróżce troszke i poszlismy na jakas trawe a michal "moze chodzmy tam do krzakow. poszlismy i.. PELNO MOSKITÓW.. i robimy fotki hehhehehhehehhehehehhe. najpierw michal sciagnal koszulke xD i robilismy tam sb foty xD A I JESZCZE JAK SZLISMY KOLO GOKU TO PRZEJECHAL W BIALYM SAMOCHODZIE TAKI LADNY GOSC. i ja tez na chwileczke sciagnelam koszulke.. XDDDDDDD było masakra dużo rżenia XDDD
Potem wracaliśmy szybko , biedronka , yogurth pitny XD , gadanie , szybki powrto , bo kupa XDDXD siedzenie do 22 jakis sad nastroj troche muzyki , mama Kaski dzwoni XD pozniej czekamy na polu przyjezdza Teo i koniec :>
nie.. boshe jaki to jest idiota.. idiota forewer gasz... Nie. Trzeba to przedstawić tak jak cza. Więc.. Wracaliśmy sobie kolo cmentarza i staszicy i wlasciwie no.. dosyc szybko bo michał musiał skorzystac z ubikacji xD... no i wracalismy sobie, wstąpilismy do biedronki po jogurt pomarancza z melisa.. ogladalismy nasze ft i wgl swag.. i tak sobie bylo cnie wróciliśmy do domu.. michał siedzial z 20 minut w kiblu xD i zrobił sobie fote ze spłuczka jesu XD. I gralismy w plague inc, włączylismy jakastam stara muzyke, siedzielismy na jednym materacu, wow zmieslilismy sie, michal gral, ja sobie lezalam i tak chwile.. potem skonczylismy grac, troche przytulania, nawet duzo, ale bylo srednio wygodnie xD. i o 22 poszlismy na pole czekac na tete michala tak.. i tyle, a potem pusteczga. a dzis czwartek wiec.. obrazilam sie na michala.. boshe jak on mnie denerwuje. robi z siebie cierpiętnice, a wlasciwie biednego zagubionego, niezrozumianego przez nikogo geja.. lol to mnie zdenerwowaal. DZienki bardzo dzienki. PA:*
Potem wracaliśmy szybko , biedronka , yogurth pitny XD , gadanie , szybki powrto , bo kupa XDDXD siedzenie do 22 jakis sad nastroj troche muzyki , mama Kaski dzwoni XD pozniej czekamy na polu przyjezdza Teo i koniec :>
nie.. boshe jaki to jest idiota.. idiota forewer gasz... Nie. Trzeba to przedstawić tak jak cza. Więc.. Wracaliśmy sobie kolo cmentarza i staszicy i wlasciwie no.. dosyc szybko bo michał musiał skorzystac z ubikacji xD... no i wracalismy sobie, wstąpilismy do biedronki po jogurt pomarancza z melisa.. ogladalismy nasze ft i wgl swag.. i tak sobie bylo cnie wróciliśmy do domu.. michał siedzial z 20 minut w kiblu xD i zrobił sobie fote ze spłuczka jesu XD. I gralismy w plague inc, włączylismy jakastam stara muzyke, siedzielismy na jednym materacu, wow zmieslilismy sie, michal gral, ja sobie lezalam i tak chwile.. potem skonczylismy grac, troche przytulania, nawet duzo, ale bylo srednio wygodnie xD. i o 22 poszlismy na pole czekac na tete michala tak.. i tyle, a potem pusteczga. a dzis czwartek wiec.. obrazilam sie na michala.. boshe jak on mnie denerwuje. robi z siebie cierpiętnice, a wlasciwie biednego zagubionego, niezrozumianego przez nikogo geja.. lol to mnie zdenerwowaal. DZienki bardzo dzienki. PA:*
sobota, 8 lutego 2014
told him "water me".
wlasnie wszystko do dupy :c ostatni post miesiąc temu. musze sie silic kurde na wesolosc, a nie jest mi wesolo... wszystko DO DU PY... taka sytuacja. takie glupie zazdro mnie doprowadzilo to gówna /: a na mapach google nie da sie dojsc do mego domku. nie chce mi sie
He told me "I was so small", I told him "Water me" <3
He told me "I was so small", I told him "Water me" <3
poniedziałek, 13 stycznia 2014
smutność zegarków
Ej ja po prostu nie mogę tego szybko lecącego czasu ! Porażka jakaś XD. I tak strasznie szybko to mija, że jeszcze nie zdążę zapomnieć tego co było, a już jest nawał nowości. Tak wszystko i masakra. W sobotę był Michał... Jak zawsze odjazd. Zresztą z nim nie może być inaczej xD. To jest gość jedyny on the world. Kupił tęczowy jetpack i... właściwie jestem mu za to wdzięczna. Gdyby nie on, to ja bym go nigdy nie kupiła, a tak to było 15 tys, a już jest 45 w 2 dni :>. O czym mam/miałam/chcę pisać tak właściwie. O idiotyzmach tego worldu może nie, bo wiadomo, może ja też jestem w czyichś oczach idiotom. Może wszystko możliwe. "do wywołania forewer" się zapełnia błyskawicznie. Co ta Mielna dziś odpalała ? Nwm nwm, ale na smutność i nadziejizm poszła powiem wam. A u mnie dziś nie będzie smutności, bo nie ma po co. Jesteśmy gimbami i nara, ale rok temu byliśmy większymi trololololo. Nie czujemy elementarnych jednostek, czerwone maki, puszka te klimaty, taka sytuacja. Jutro egzaminejszyn. Będzie gut. Ciekawe czy Michał odpisał /:/. Mani i Oli pięknie w tych ich nowych włosach (nowych z tamtego roku ha ha ha)... Ja mam super bluzke/czerwoną z czarnym i katanę wgl. Zara Londyn, czyli ferie. Oby Michał żył... Plis :>. Kurde, nie mam tematu jaki mogę poruszyć ! Niesprawiedliwość. Can I be close to you ułuuułu uuułułu. You.. Fajnie się dziś z mamą gadało, bardzo.. Lubię tak. Ej kurczę. Przecież ja piszę tu całkiem ładnie, o co kaman ? Przecież "Kasia umie pisać", a Michał jest kochany <3. Ale ważne, że "Kasia umie pisać, ma talent do pisania" prawda ? Dlaczego więc jakoś tak dziwnie mam wrażenie, że zachowuję się jak dziecuch ? Pewnie dlatego, że się zachowuję xD. Ale to chyba do mnie niepodobne. HAhaiksde. Tak już coś zmyślam. Miałam ochotę napisać, a teraz wszystko wychodzi takie do dupki. Szor. Kurczę parę zdjęć ? A proszę !
Takie chyba najfest pokazujące upływ czasu, szczególnie klasowe XD. Boże już tyle dni... Dzięki za życie :* i za ludzi też :* wszystko trzeba cudownie
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)












