Hejka. Widzimy sie w tym roku. Czuje sie jak boss, no prawie boss bo potrzebuje paru rzeczy a nie moge ich dostac @@@. Robie w sumie co chce, nawet lubie to wszystko. Bo sobie uswiadomilam takie cos, ze. Jesli cos chce (nie mam na mysli rzeczy materialnych, o tym zaraz), jesli mam na cos ochote, to po prostu trzeba to zrobic. Dobra banaly tak naprawde chodzi mi o to ze napisalam wiktora i klary. No i nie zaluje za bardzo, kurdeczke traz niby zaluje.. ale pal licho. Do tego wlasnie dążyłam, ze najgorsze co sie moze stac to to ze ktos mnie wysmieje, a to wcale nie jest takie najgorsze biorac pod uwage, wszystkie nieszczescia jakie moga sie zdarzyc czlowiekowi. A z rzeczami jakimis typu lampa to sobie mowie, ze kupie jak bede dorosla, bo taki tez mam zamiar. Zmieniajac temat. Zobaczylam dzis przeglad informacji politycznych i takich ogolnych z 2014 i w sumie to na maxa duzo sie dzialo, nie wspominali o ukraine, stracilam rchube czasu myslac ze to sie zaczelo w tym roku czy po prostu nie umiescili ? W kazdym razie wszystko szybko mija tak samo ten rok, mam teraz troche rzenia xdxdxd. Odwaga poplaca, tak samo jak praca. Moze podsumuje moj rok. W styczniu... Jezu jestem niezla, ale w styczniu chyba nie stalo sie nic, na gali wygladalam jak gowno no i na tym koniec.. W lutym bylam w krk pewnie i na tym koniec. W marcu a nic nie pamietam. W ogole nic ogolnie to tylko z wrzesnia ze zaczelam czytac no a w wakacje byl dzien w ktorym zjadlam tylko jako i duzo wody. Stop ! Ja w 2014 poznalam Ole Kardaś !!! I sie przeprowadziłam prawda, pewnie poznalam kupe fajych ludzi, zmienil mi sie nauczyciel od wiolo. Dostalam moj pokoj i niby nowy telefon kupilam sobie buffalo (badz co badz to dalej biezacy rok) i stalam sie super, trzymac tak dalej.
Kurwa przeczytalam to co napisalam i sie zalamalam.. zapomnijcie
środa, 31 grudnia 2014
sobota, 20 grudnia 2014
aber ich habe kein geld
Taką zimę mogę mieć co roku, albo najlepiej cały rok. Podoba mi się moje życie. Nie wiem jest kilka za i przeciw, ale więcej za, szczególnie że żyję, mam spoko dom i ogólnie dobre życie. Dostatnie. Ładne. Cokolwiek chcę. Mogę zmienić wszystko w sobie, a właściwie to nie w sobie tylko na sobie, to tez jest spoko. Myślałam, że kilkoro ludzi jest spoko, okazuje się że opinie o ludziach zmieniają się jak upodobania modowe. Niektóre rzeczy się na szczęście nie zmienią nigdy mam na myśli sama nie wiem co, bo teraz kiedy przebiegłam myślami przez to co chcialam napisać okazało się że to też się zmienia. Mogę być kim chcę, mam tyle możliwości. Popisze coś o przyszłości. Chociaż... nie chcę zapeszyć może lepiej nie. Święta. Wiadomo, że kocham święta, CHRZEŚCIJAŃSKIE, katolickie święta Bożego Narodzenia, narodzenia Boga. Dlaczego ateiści świętują narodzenie Boga ? Dlaczego świętują narodzenie czegoś, co wg nich nie istnieje, czyli świętują z okazji niczego ? Dają sobie prezenty i organizują uroczystą kolacje zupełnie bez okazji co roku o tej samej porze ? Tak, tak. Oczywiście zasłaniają się 'tradycją'. No fajnie, fajnie... Niech się zasłaniają, zaprzeczają samym sobie. Tak denerwuje mnie to, tak wiem że przecież nic z tym nie zrobie i mam odrobine niepotrzebny ból dupki, tylko to naprawde jest paradoksalne. Toksyczne. Gorgolewska świetnie napisała epilog Kiedyś jutro. Podoba mi się ta zwodniczość. Wszystko mi się tam podoba z Michałem włącznie. Dużo wolnego teraz może coś porobie. Sama nie wiem co zaczne robićze sobą, jutro zakwasy na stufke. Mam juke w pokoju. Może ustroje ją jakoś choinkowo, choć w sumie będę miała też choinke, więc nie wiem. Sama nie wiem chciałam pisać, ale sie wypaliłam zanim jeszcze zaczęłam. Pewnie widzimy się w nowym roku, aber ich habe kein geld
A zapomianalam widzimy się w tym roku będę się chwalić prezentami lovki
A zapomianalam widzimy się w tym roku będę się chwalić prezentami lovki
piątek, 12 grudnia 2014
znowu te huragany
Znowu mam ochote powiedzieć, że czas biegnie szybko, bo znowu nie bylam tu kupe czasu i wgl, ale chyba bym to powtorzyla tutaj 50 raz. Dlatego powiem ze wcale ni eleci tak szybko szczegolnie kiedy sie licz kazda sekunde, swoja droga kiedy ja sie naucze poprawnie liczyc sekundy. Zakladam ze jeszcze troche zejdzie, ale na pewno nie dluze niz zanim sie naucze przestac byc sierota xd. Jest mi wstyd za siebie. W pierwszej kolejnosci za moja glupote, a w drugiej kiedy juz glupota jest odfajkowana za niekonsekwencje w tej glupocie. Przeciez ja zawsze mam racje musze sobie to w koncu przyswoich do konca albo wybic z glowy, tez do konca. Popadam ze skrajnosci w skrajnosc... Pije wode cmentarna i kompletnie nie potrafie okreslic siebie. Szkoda ze nie umiem robic tego co chce i byc taka jak sobie wymarzylam. No niby proste. CZy nawet na to jestem zbyt leniwa czy to rzeczywiscie nie jest proste. Zastanawiam sie od czego zalezy gust muzyczny. Dlaczego nie lubie tych calych dżemów czy ganznorouzys czy grin dej czy nwm jakies komy. Boze to by do mnie pasowalo, a nie kurde bruno mars o ktorym nawet wstydze sie powiedziec. Choc z drugiej strony nie mozna powiedziec zeby jakakolwiek muzyka byla zla, przeciez to by oznaczalo ze kazda jest najgorsza i metal i discopolo i jakis smentny jazz. Tyle tego jest ze nie da sie piowedziec co jest lepsze ten glupi sabaton czy nwm ariana grande. To chyba jest cos jak mieso i ryby. Albo makaron i ryż. Coś mi podpowiedzialo ze zaczelam pieprzyc wiec dosyc xdddd. Opowiem o tym ze przez chwile pomyslalam ze mam talent do wiolo. No tak mi przemknelo przez mysl. Czego jestem pewna to to ze nie jestem zbyt inteligentna i nie slysze. No i wszystko poszlo ekhem. Nie wiem co chce robic. No dobra wiem.. Wiem wszystko i wiem ze to nieril... Moze pierwszze nastepne kolejne pare miesiecy a potem kurcze. Chcialabym miec chlopaka ktory bedzie uwazal ze jestem ladna xdd. Noo.. i chcialabym miec prace ktora daje duze zarobki ALBO duza satysfakcje, bo raczej rozumiem ze polaczenie jest niemozliwe. Mowie od razu ze moj chlopak musi byc taki jaki teraz sadze. Zaznaczmy tutaj jego podejscie do zycia i wyglad, muzyka.. obojetne byle nie disco polo, zreszta osoby z wygladem godnym moich oczekiwac nie sluchaja disco polo takze lux.. Ciekawe czy bede za 5-6-7 lat pamietac czego chcialam dzis.. Moze zapisze co. Ciemne wlosy troche dlugie ale nie za bardzo takie jak paulo nutini.. Wgl mowglby wygladac jak paulo nutini tylko jeszcze ladniejszy i ladniejszy i glany albo cokolwiek tylko nie dziwne zimowe buty w kolorze jasnego brazu aka starego pomaranczu aka zlota (czyt. sraczki). I zadna zjebana kurtka jakas nwm pikowana a fe. Nie wiem jaka chce zeby mial kurtke ale jak ja zobacze to bede wiedziala ze to ta. Fajnie by bylo jakby gral, tylko nie na gitarze. Moze fortepian.. chociaz wiem ze takie 'typy' to raczej tylko gitara. No i zaden pedal. To jest warunek. Nie zaakceptuje mokasynow (chyba ze to bedzie gosc jak edward honaker czyt. powalajaco ekscentrycznie uwodziciesko obrazkowo ksiazkowo modelowe na maxa przystojny) ja nie potrzebuje przystojjnego. Ma byc sliczny tylko, musi byc posodzany o handsomowsc ale nie jak di vaio bo rzygne xd sora. Zadnego pedalstwa typu.. farbowanie wlosow, typu damskie dezodoranty typu inne takie. E e. To nie bedzie akceptowane. Zreszta. Jak bedzie idealny to nie bede musiala rozwazac czy zaakceptuje to czy on ma ochote pofarbowac wlosy.. No coz wlasciwie nie wiem po co ja to pisalam chyba dla zartu bo oczywiscie to mi sie nigdy nie przyda. Jak bedzie tak bedzie ma byc grom z jasnego nieba i idealny gosc perf. Dzisiaj nikt na mnie nie poleci takze nie ma co sie napalac. Zeby tylko dzisiaj. Ani dzis, ani jutro, ani za miesiac, ani za 5 lat xd. Nie oszukujmy sie. Dlatego jak juz poleci to bede wiedziala o co chodzi, ze jest jaki powinien. Prawda. Chyba dosc madrze sie wypowiedzialam na ten temat. Rano jak szlam do szkoly to wlasnie myslalam 'nie mam chlopaka bo szukam kogos niezwyklego, wyjatkowego.. co innego ze jesli ktos nie jest wyjatkowy i jest zwykly to nie szuka akurat mnie' to dobrze oddaje tresc tego co cza. No dobra moze troche sobie pochlebiam ale taka prawdo co poradze, jestem wyjatkowa, jak schudne to bede super, juz jestem super ale dopiero gdy sie mnie pozna, a ja chce byc na tip top. Wlasnie spytalam sama siebie po co mi to, no ale mam odpowiedz. Przeciez ja nie umiem rozmaeiac z nowymi ludzmi, nawet nie umiem ich poznawac, jestem niesmiala i wgl (noo niby mam te wskazowki od Roxy ale to zobaczymy wyjdzie w praniu hahah) jestem i spojrzmy prawdzie w oczy to mi nigdy nie pomoze a utrudni wszystko. No a do przecietniakow ludzie nie lgną, prawda ? DLatego tzreba byc nieprzecietniakiem i sprawic w ten sposob zebym nie musiala lgnąć sama, a zeby to wlasnie do mnie lgneli. Nie no ja juz sama sie motam i nie wiem czy jestem ok czy nie kazdy mowi cos innego, ale zdj mowia same za siebie xdd dlatego wlasnie kiedys jesli nie za rok to za dwa albo 5 wezme sie za siebie... nie mowie tu tylko o zmianach ciala ale tez manifestowania swojego wnetrza otoczeniu przez wyglad zewnetrzny, wiecie o co kmn. To wszystko sie ze soba laczy bez jednego nie ma drugiego. Czasem chcialabym zeby ludzie inteligentni byli bardziej inteligentni, chyba za duzo wymagam. Nic nie poradze. To jest jak z tymi ciuchami michala, z tym ze wiem ze jesli kogos stac na wysoka poprzeczke to stac go na najwyzsza, a jesli kogos stac na niska, to nie bedzie mialo dla mnie roznicy kiedy spadnie na najnizsza. To jest jak z zaokroglaniem - 1,2,3,4 (z naciskiem na 0) sie zaokragla w dol a 5,6,7,8,9 sie zaokragla w góre to oczywiste. Nie dziwmy sie wiec ze od 7 wymagam 10 a 0 sa mi obojetne, nawet kiedy spadaja na -costam.. Powoli kleja mi sie oczy a chyba nie napisalam tego, co chcialam chociaz wlasciwie to nawet nie jestem pewna czego chcialam rozpisalam sie o jakims syfie sora /:
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)