czwartek, 24 kwietnia 2014

moskity i naked love heheh

Hejka :> Boshe boshe ale stary jest ostatni post ! Kurcze bardzo ! Ha xD. Ale wczoraj był najlepszy raz u mnie, więc chciałabym to uwiecznić :> heheheh XD. Były świeta, a teraz testy gimnazjalne, wiec do konca tygodnia mamy wolne :>. Mieszkam w nowym domu xD. Od w sumie.. 2 tygodni ? Whatever od 10 kwietnia. HiHi. Touch hehheh XD. A na wczoraj to czekaliśmy taaak długo.. Przynajmniej ja. No w sumie Michał trocheu tez. Odrobinę.. Ale kurde juz liczylam dni.. No i od razu pieknie po swietach hehh xD. Więc.. Michał miał przyjechać "10-11" cnie.. No i <wczoraj> obudzilam sie o 9 czy o 8.. grałam sobie godzinkę w plague inc, wstalam umyłam wloski i poszlam na tv ogladac ddtvn.. byla chwile babcia, ale poszla  nagle mi mama mowi, ze michal chodzi kolo domu i zebym poszla mu otworzyć drzwi XDDDDDDDDD. Biedny nie wiedzial gdzie sie wchodzi :c. I krążył xD. I pukał w drzwi do garażu xD. HHAHHAHAHAHAHHAHA. W końcu wszedł, ja z turbanem na głowie i mowi "dzwonilem, pisalem, a ty nic.." 6 nieodebranych polączeń i 4 wiadomosci xDDDD. Słodki. Zwiedzilismy domeg cały, posiedzielismy chwilke w pokoju na dole <plague inc> i mama pojechala do debicy, wiec poszlismy do salonu, chwileczka na kompie, michał zrobił jajka na miękko i zgadywał co gdzie mam w kuchni.. i prawie a wlasciwie wszystko zgadl XDDDDD, zjedlismy (ja jedno.. michal dwa hehhehhe a mialo byc inaczej xD) :>, mielismy ogladac film na tv ale wygodniej bylo na lapq, wiec zaczęliśmy.. "Tajemnica brokeback mountain".. Jesu ! Kowboje.. Ranczo.. Texas.. Lata 60... ogólnie totalnie wiejski film.. a przynajmniej tak mi się wydawało prawie przez pierwsze 1,5h... No cóż wczesniej sobie myslalam "hehhe michalowi sie podoba bo o gejach.. mi sie totalnie na pewno nie spodoba.." a jednak.. jeden z najsmutniejszych i najpiekniejszych filmów aj ever sin.. :c. I sie poryczelismy.. okropne zakonczenie.. OKROPNE. Potem chwile sluchalismy muzyki.. i sie okazalo ze juz 14 xD tak szybko minelo. xD ogladalismy zdjecia, zjedlismy tiramisu i co, posiedzielismy w moim pustkim pokoju, plague inc, michał mi swag zaprojektowal rozklad mebli w pokoju i.. naszlo nas na pycce.. wiec poszlismy xD. Zjedlismy picce.. niby bylismy pelni ale weszly jeszcze lodziki xD i tak sie przeszlismy tu i tam i poszlismy w droge kolo trojkata z figorka :> nigdy tam nie bylam.. ale szlismy i gadalismy o naszym swagu i takich tam fajnych sprawostkach.. i doszlismy w jakies <niemal> troche pustkowo-budowo-łączne miejsce xD. No i michał: "ej moge sobie tu sciagnac spodnie ?" ja ze nie.. ale pofocilismy na dróżce troszke i poszlismy na jakas trawe a michal "moze chodzmy tam do krzakow. poszlismy i.. PELNO MOSKITÓW.. i robimy fotki hehhehehhehehhehehehhe. najpierw michal sciagnal koszulke xD i robilismy tam sb foty xD A I JESZCZE JAK SZLISMY KOLO GOKU TO PRZEJECHAL W BIALYM SAMOCHODZIE TAKI LADNY GOSC. i ja tez na chwileczke sciagnelam koszulke.. XDDDDDDD było masakra dużo rżenia XDDD

Potem wracaliśmy szybko , biedronka , yogurth pitny XD , gadanie , szybki powrto , bo kupa XDDXD siedzenie do 22 jakis sad nastroj troche muzyki , mama Kaski dzwoni XD pozniej czekamy na polu przyjezdza Teo i koniec :>










nie.. boshe jaki to jest idiota.. idiota forewer gasz... Nie. Trzeba to przedstawić tak jak cza. Więc.. Wracaliśmy sobie kolo cmentarza i staszicy i wlasciwie no.. dosyc szybko bo michał musiał skorzystac z ubikacji xD... no i wracalismy sobie, wstąpilismy do biedronki po jogurt pomarancza z melisa.. ogladalismy nasze ft i wgl swag.. i tak sobie bylo cnie wróciliśmy do domu.. michał siedzial z 20 minut w kiblu xD i zrobił sobie fote ze spłuczka jesu XD. I gralismy w plague inc, włączylismy jakastam stara muzyke, siedzielismy na jednym materacu, wow zmieslilismy sie, michal gral, ja sobie lezalam i tak chwile.. potem skonczylismy grac, troche przytulania, nawet duzo, ale bylo srednio wygodnie xD. i o 22 poszlismy na pole czekac na tete michala tak.. i tyle, a potem pusteczga. a dzis czwartek wiec.. obrazilam sie na michala.. boshe jak on mnie denerwuje. robi z siebie cierpiętnice, a wlasciwie biednego zagubionego, niezrozumianego przez nikogo geja.. lol to mnie zdenerwowaal. DZienki bardzo dzienki. PA:*

Brak komentarzy: