niedziela, 21 czerwca 2015
spokój zachodni
Mam wrażenie ze idealną dziewczyną bylaby laska w koszulce bez rękawów albo takiej z jakims napisem 2014, new balance albo cos i nwm acid jeansach, oddrobine homofobiczna, dziewczęca, w spodniczkach w dziwnych kolorach i sukienkach na ramiączkach, skryta przeciwniczka wszystkich modyfikacji ciala, sluchajaca popu i fajnych rockowych zespolow tez, lubiaca ksiazki dla dziewczyn, cos takiego. Raczej basic bitch by nie byla zainteresowana, a on by nie chcial casual bitch. Tutaj raczej zadne goth, japonskie zamkniecie, skate, pale nie wchodzi w gre. To moze byc tylko ten jeden (wyzej opisany) rodzaj czlowieka. No tak. Powierzchownie go znając powiedzialabym, ze cudnie by tu pasowala casual (troche feministyczna, oczytana, inteligentna, overthinking) bitch, ale teraz wiem, ze nigdy w zyciu. To jest takie dziwne. Wlasciwie nigdy o tym nie mowilam, ale tak jakos czuje. I teraz odkrylam, ze to moze trwac w nieskonczonosc. Zawsze napisze, moze po przerwie ale zawsze. Teraz nie wiem czy to jest powod do radosci. Milo ze jeszcez 2 tygodnie i wakacje, bardzo nie moge sie doczekac. Rozplanuje sobie rzeczy. Mam tyle w planach, nie wiem czy ze wszystkim zdaze, ale wlasciwie to jest 2 miesiace wolnych dni, jeden po drugim, na pewno zdaze. Mialam wczoraj wreszcie czas na spirit science, zajme si etym glebiej na wakacjach, tak somo jak ksiazkami, niemieckim, angielskim, tureckim, serialami, filmami i mysleniem. Niedlugo zrobie sobie sliczna sciane w pokoju, tym tez zajme sie na wakacjach. A wiecie. Nie pamietam kiedy napisalam to co jest wczesniej, dawno temu, w dwóch turach. W kazdym razie wszystko jest juz troche nieaktualne. Za 2 tygodnie bede wiedziala czy ide dalej czy stoje w miejscu. Moze troch ewiecej niz 2 tygodnie. Z jednej strony bardzo bym chciala, z drugiej boje sie jak cholera. Jak sobie myslalam za czym bede tesknic, to w pierwszej kolojnosci (bardzo aspolecznie) pomyslalam, ze za moim pokojem. Potem chyba za ludzmi chociaz.. Jednym tylko czlowiekiem i moze rodzina. Troche za muzyczna i za szkola. No wiec, raczej to nie wypali bo by to bylo zbyt piekne. Wiec jak juz przyjdzie wrzesien to sie przekonam za czym tesknilabym gdyby wszystko poszlo jak trzeba. Inna sprawa, ze nie moglabym wtedy pujsc na Apocalyptice. Inna sprawa ze bylabym dalej od wschodu, a ja przeciez jestem dziewczyną wschodu. To tal nie. No wiec z Aleksem to raczej zakonczona sprawa. Mylilam sie, nie jest tak jak napisalam na poczatku tego posta. Czekam, moze wysle ten cholerny list, ale watpie. Jest na to zbyt glupi. W ogole jest glupi. I nie mam pojecia dlaczego to j a sie czuje przy nim glupio. Glupi ukrainski chlopiec, jakkolwiek przystojny i blyskotliwy i inteligentny by nie byl, jest pode mna. No wiec, rozpoczelam proces zapominania. Milo miec taki weekend, podczas ktorego nie musze sie nawet odrobine martwic i stresowac hehe. No bo tak czy siek nic bym nie robila produktywnego, ale przynajmniej w takiej sytuacji nie mam w glowie ciaglej mysli o tym co zlego mnie spotka w poniedzialek i ogolnie w przyszlym tygodniu. Wczoraj wieczorem bylo bardzo milo. Posprzatalam pokoj, zmienilam posciel, bylam calutka czysta i ogladalam Wiedzmina. Dzis tez bardzo mily dzien, karmie mój umysl cudną filmową muzyką. Wygladam tez dzis bardzo ladnie, mam bluzke w paski i czarne spodnie, ale wyglada to bardzo milo, tak chcialabym byc widziana z zewnatrz. I tak sobie wlasnie myslalam ze jesli wszystko wyjdzie, to bede mogla taka siebie zbudowac. Cudne uczucie, chyba powinnam zaczac sie modlic do boga o szczescie. Bardzo bardzo bym chciala. To tez dla dobra mojej niesprecyzowanej wschodniej relacji, ale jednostronnego dobra tylko i wylacznie. Jesli tam jest tak pieknie jak na zdjeciach to ja chce tam byc teraz, juz. Przezaluje nawet Apocalyptice. Wszystko byleby tam byc. A no i nie zawsze napisze, a ja nigdy nie moge zrobic tego pierwsza. Zreszta to ni etak trudno zapomniec. Chyba. Musze tylko ogladac wiecej filmow, myslec wiecej i sluchac wiecej muzyki. Nie wiem ktory raz dzis juz slucham Griets Theme, ALe za kazdym razem czuje sie coraz lepiej. Jest milo, mam ogromna nadzieje ze zycie wypali na niebiesko, ale nie kobaltowo. Bede karmic jeszcze troche dzis jutro moze tez, bardzo fajnie sie czuje. Griets Theme jeszcze raz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz