niedziela, 16 sierpnia 2015

Mondfahrt

Chcialabym zeby ta chwila sie nie skonczyla nigdy. Parapet, gwiazdy, swierszcze, wiatr, muzyka i mysli. Teraz nie musze sie przejmowac tym, skad wezme pieniadze na paczke do Tajlandii, nie musze sie przejmkwac tym ze nie napisalam jeszcze lisstu ani nie zgralam muzyki, apropo listu to wlasnie mam jeszcze mnostwo listow do napisania, tym ze nie odwolalam rezerwacji na wycieczke do lwowa, ze nke wiem jak sie tam dostane, ze boje sie cholernie ze nie bedziemy mieli o czym gadac, ze cos sie mu stanie, albo mi i on straci pieniadze bo sie nke spotkamy, ze nie jestem jeszcze przepisana do innej klasy, do ktorej sama nie wiem czy chce byc przepisana, ze ide do tego oblesnego liceum, ze nke mam jeszcze ksiazek, ze musze sie spotkac z oliwia i dac jej ksiazki, ze nie ucze sie niemieckiego wcale, ze przestalam wloski, ze rosyjskiego nie umiem, a angielski ledwo ruszam, ze nke bede studiowac w Kijowie, ze w ogole nie wiem czy bede studiowac, ze niedlugo skonvzy sie bajka o aleksie, ze go bardzo bardzo lubie, ze nke jestem w hogwarcie, ze prawdopodobnie bede musiala jutro isc do kościoła, ze jestem gruba, a dzis nie przebieglam nawet polowy trasy, ze musze odeslac czapke i ze nie mam forsy za grosz. O wszystko to staram sie teraz nie martwic. Mysle tylko o tym jak jest cudnie, planuje przyjazd aleksa w przyszlym roku, ktoty to przyjazd nigdy nie nastapi, napawam sie mysla o industrialu w moim uchu i tym cudownym bolo ktory mi towarzyszyl przy przebijaniu a ktory chcialabym zeby byl duzo czestszy, mysle o tym jak rama okna wbkja mi sie w plecy kolo lopatki a lokiec w biodro, dosyc bolesnie, o gym ze od pisania tylko jednym palcem boli mnie ten wlasnie palec, mysle o Wyprawie Piotrusis na Ksiezyc, o tych wszystkich cudiwnych postaciach stamtad, bardzo bardzo chciałabym obejrzec to jeszcze raz, jeszcze wiele razy, a piosenka jest przepiekna, wszystko mi staje wtedy przed oczami, zielonkawo zloto zolta welurowa zaslona, szaro buro beżowa pierzyna, gobelin czy tez dywanik z brazowymi paskami wiszacy na scianie, czerwony telefon na nskrecanie, prostokatny pilot z twardymi plastikowymi przyciskami, ktorym mozna bylo wlaczyc swiatlo z czarnym dotykowym panelem, szafki zawalone gazetami, okulary na lozku i bajka na wideo. To wszystko jest takie odlegle, boje sie ze kiedys zapomne tego widoku, ze zapomne o tym wszystkim. Tobyloby najgorsze co mozr mnie spotkac. Pamietam jeszcze krolewne sniezke. Wszystko bardzo mgliscie ald wciaz pamietam. Piotrus to cale moje zycie, dziekuje bogu za tego czlowieka ktory podal mi tytul tej bajki. Pamietam Jutrzenke i wodnika i Wielka Niedzwiedzice i mikolaja ktory lubil ta dziewczynke, pamirtam koszyczek i karmelki tez. Bardzo są rozwodnione te wspomnienia. Nie chce ich stracic. W tej  hwili sie boje o Lwow boje sie o milion rzeczy czekam tylko kiedy to sie wreszcie rizwiaze wszystko i mam nadzieje ze nke dojdzie mi nowych zmartwien. Ostatnio myslalam o tym jak wyjatkowym czlowiekiem jrstem. ile jest ludzi ktorzy graja na wiolonczeli maja industrial i sluchaja taco. Podejrzewam ze nawet gdyby cos tu wyeliminowac to i tak ciezko byloby znalezc taka osobe.a,e tu nie tylko o to chodzi. Ja sie po prostu czuje wyjatkowo. Dochodze do wniosku ze jestem stworzona do nieobcowania z ludzmi w zyciu codziennym, potrzebuje kogos takiego jak ja, kogos kto zamykalby za soba drzwu i chcial ribic wszystko dka sszystkich, kto nigdy nie mowilby ze musi isc i byl dla mnie zawsze dostepny. To takie dziwaczne ze mialam kogos takiego a teraz nie mama. ale najwyrazniej tak mialo byc.nic sie nie dzieje bez przeznaczenia prawda? Sama nie wiem czy tak mysle ale moge sobie wmawiac, to nie jest zabronione, jest bardzo milo z bijace z tym wiaterkiem. Babcia juz wylaczyla tv. Bede to robic czesciej. Uwiekbiam ten stan, ale mam tyle problemow(( prosze los o szybkie ich rozwiazie , jesli bog tu jest to jego tez prosze. Moze to njenajlepszy sposob na wyrazanje swoich prosb ale bedzie musial wystarczyc. przedwczoraj czulam sie jk w jakims jebanym koszmarze, jednym z tych w ktorych jest cks i jednoczesnie nic i te dwa stany sa nieptzyjemne, robia mi cos, nie wiem co. Ta nic byla jak koszmar, so siebie lie alabym eo  iedykolwiek przylo, chcialam sc  okno, yne ie strzymalo tirusunieta horia w komputerze ito ze aleks stracilby pieniadze ktore wydak na pociag, nigdy bym sobie tego nie wybaczyla. zastanawiam sie teraz czy naprawde lubie to moje pozbawione strony towarzyskiego aspektu zycie cy tylko sobie to wmqwiam. Lepiej stad spadam bo klawiatura sie pierdoli a ja nie chce sie denerwowqc, nq

Brak komentarzy: