czwartek, 14 marca 2019

męczyć się z premedytacją

Nie dobrze jest samemu napędzać spiralę niechęci do rzeczy, które nie mają nic wspólnego z nieprzyjemnością. Oblewać się będzyną i wchodzić do wąskich pomiszczeń z niskim sklepieniem i pochodniami na ścianach. Jeśli już obowiązkowo chcesz przesiąknąć i przesiąkać benzyną, to idź na czystą plaże bez pozostawionych szklanych butelek i z zakazem zapalania ognisk pod karą rocznej średniej wypłaty w Niemczech. Mówisz, że chcesz adrenaliny, i że da ci ją tylko grota z pochodniami. A może nie mówisz tego, bo się boisz, że wezmą cię za psychicznego, ale myślisz właśnie tak i musisz się zmuszać do omijania jaskiń i do obrania kursu na plażę. No to rób co chcesz i nawet nie powiem ci, że potem będziesz żałować. Po prostu ok, to nie moja sprawa

Brak komentarzy: