czwartek, 12 lutego 2015

devon

Niby najbardziej z pór roku lubię wiosnę, ale. Niebo najpiękniejsze jest zimą, rankiem, kiedy nie pada śnieg, w południe. Błękitne jasne, i miło gdy zimne powietrze ochładza mi oczy. Drzewa też są najpiękniejsze zimą, bez śniegu na gałęziach, bez liści leciutkie, odpoczywają. Święta. Nie ma komarów ani owadów innych, ani ślimaków bez skorupki. Noc jest długo, jest przyjemnie w domku cieplutko łóżko w zimie jest najwygodniejsze. Mogę nosić bordowe butki. Z drugiej strony nienawidzę śniegu... Przed wyjściem z domu trzeba spędzić chwilę na ubieraniu, sukienki odpadają, czapka a fe. Błoto. I zmyłki, że już wiosna w styczniu, a potem znowu zima. Wiosna to maj, a maj to super pogoda i śliczne widoki, w maju każda minuta skrócona jest o połowę nawet więcej, wydaje się że maj trwa tylko kilka dni. Nie lubię długich dni. W maju łóżko jest jeszcze wygodne, ale już w lipcu nie. W lipcu wszystko jest przesadzone i są komary lipiec się dłuży nawet bardziej niż czerwiec, a sierpień znowu mija szybko. Nie wiem jak jest z tymi bliskimi miesiącami, luty się ciągnie, a marzec i kwiecień to nie wiem. To są takie szare miesiące nic nie znaczą, ale kwiecień to dla mnie maki a marzec to zielony śnieg albo zielona kra coś w tym stylu nie mam innych skojarzeń. Marzec się w ogóle zabawnie wypowiada. Póki co luty, połowa, bez roku przestępnego. Chciałam gdzieś zapisać wszystkie obrazy rzeczywistości sprzed paru lat, ale skąd mogę wiedzieć czy to nie są tylko wizje oparte na zdjęciach. No może oglądanie m jak miłość w przedpokoju na fotelu z mamą i babcią z pawłem leżącym na ziemi ze starą szafką w której szuflady nie chciały sie osuwać a były w nich kasety i płyty i w szafkach ubrania przełączanie kanałów szarym pilotem od telewizora bez dekodera nastawiane anteny kiedy shrek lecial na tvn zeby mniej sniezylo, tvp1 tvp2 polsat tvp info i snieżący tvn właściwie nie wiem czy to takie odległe mogło to być w 2006 albo 2007 czyli w sumie już 8 lat, nie wiem czy miałam długie włosy, białe meble w moim pokoju których nikt nie pamieta, białe z czerwonymi krawędziami, ten snoopy z maka i chyba smok albo to był snoopy na czerwonej podstawce z żółtymi obręczami, łysy kierowca z brodą i okularami na Victorii, dom z wieżą na east putney oglądanie przeminęło z wiatrem i nani i lizi mcquaier wyjście wieczorem po zabawki jechałam chyba hulajnogą nie wiedziałam czy wybrać lego czy lalkę z ałtem i ciastolinę, lalka była śliczna pamiętam granie w siatke w pierwszej klasie czy nie ale to beznadziejne wspomnienie jest duzo lepszych a ja nic nie moge sobie przypomniec boze

Brak komentarzy: