sobota, 28 lutego 2015
stiklur
W takie dni jak ten przypominam sobie jaką jestem szczęściarą. Nie wiał wiatr, słońce grzało i było sucho. Stiklur boze. Trzeba być geniuszem, żeby wymyślić coś takiego. Każda wizyta w kościele mnie odpycha... Gdybym umiała rysować narysowałabym bajkowego wampira z dwoma kłami, w czarnej pelerynie z czerwoną podszewką, dużym uśmiechem, czarnymi włosami i wielkimi butami. Wielkości człowieka. Normalny. Realne tło i rysowana postać. Stiklur. Nikt nie może cie zobaczyć. W przyszłości i przeszłości jesteś niewidzialny. W teraźniejszości wszyscy mogą cie zobaczyć. Twoje ciało zasypia, czas się nie zatrzymuje. Gdy zatrzymasz czas, nie możesz nigdzie dotrzeć. Możesz być kim chcesz. Wtedy jego ciało staje się twoim, a twoje śpi. Nie możesz przenosić niczego z przeszłości, z przyszłości, do przeszłości ani do przyszłości. Nie możesz zmienić przeznaczenia. Każda zmiana już jest uwzględniona. Każdy ruch jest zapisany. Nie możesz zrezygnować. Stiklurr. Nie niszcz życia ludziom, którym powiesz. Czas nie leci szybko. Płynie zawsze tak samo. Każda sekunda ma zastosowanie zapisane od początku. Musisz myśleć na każdym kroku. Nie ma kar, ale jest sumienie. Przenoszenie się z miejsca na miejsce omija czas, tylko w samotności. Dlatego jeśli nie jesteś sam, musisz wszytko odbębnić. Jest więcej takich ludzi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz